Miasta · Kraków
Stare Miasto nie wybacza martwego statusu
Turysta na Grodzkiej nie zna Twojego numeru. Dostaje SMS, otwiera mapę i zostaje w bramie — albo idzie na Wawel, bo ETA mówi, że ma dwadzieścia minut.
Kraków to jednokierunkowe uliczki, wózki bagażowe i kolejka na Plantach. Kierowca, który „jest za pięć minut” z Kazimierza, może stać za śmieciarką przy Szerokiej.
Delieta pokazuje gościowi hotelowemu tę samą godzinę, którą widzi kuchnia. Nie każemy mu ściągać apki sieci, której i tak nie umie wymówić.
Sezon studencki i weekendowy wieczór kawalerski to dwa różne wieczory. Tablica nie zgaduje — liczy piece i skuter na Stradomiu osobno.
Gość hotelowy zostaje w bramie, bo godzina na linku jest prawdziwa.

